Save the mouse

– W staff romm’ie mamy mysz. Mieszka sobie za pralkami i wybiega nocą. – usłyszałam pewnego dnia od Ani. Raz nawet miałam okazję zobaczyć słynną mysz w akcji.

Pewnego pamiętnego wieczoru okazało się, że mysz jest w potrzasku. Jak przypuszczam, któryś z człekokształtnych ją tak załatwił. Znajdowała się między wielkim półmetrowym koszem na śmieci a workiem znajdującym się w jego wnętrzu. Dowiedziałam się o tym przy okazji, gdy dwie nasze koleżanki postanowiły sprawdzić czy nadal tam jest.

Wieczór płynął. Spory tłum zdążył zebrać się w staff romm’ie, gdyż pogoda nie dopisywała. W pewnym momencie Ania wyrwała się ze swojego świata książki, który niesamowicie ją pochłania i zaproponowała – Uwolnijmy mysz.

Na początku byłam lekko niechętna, jednak po chwili mnie coś tknęło. Wstałyśmy i podeszłyśmy do kosza. Nawet z workiem, który zawierał pewną zawartość śmieci, było można zobaczyć jej czarne oczka. Wyjęłyśmy worek i zaczęłyśmy się zastanawiać co dalej. Ania podziwiała urodę szarej myszki. Natomiast na sali zrobił się popłoch. Nasze koleżanki darły się – It’s disgusting! Próbowały nam też wyperswadować działanie, jakoby mysz miała tu zaraz wrócić, jak tylko ją uwolnimy. Zaproponowałyśmy, że wypuścimy ją do lasu poza terenem campu, zamiast na trawnik na zewnątrz. Szum nie ustał, ale robiłyśmy swoje. 😉

Ja z latarką, Ania z kubłem – idziemy do lasu. Chwilę później historia kończy się happy endem. Mysz z lesie, cisza w staff romm’ie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: