TRIP: Welcome to Vegas

20150908_180329
Witamy w Las Vegas, Lotnisko

W Vegas spędziłam jedną noc i jeden krótki poranek. Wycieczka polegała na ekspresowym napawaniu się przesytem i luksusem hoteli oraz mieszczącymi się w nich kasyn.

Las Vegas jest miastem jedynym w swoim rodzaju, przypomina mi bawialnie dla dorosłych. Jest także w moich oczach piaskownicą, w której zabawiają się architekci-artyści i wizjonerzy przestrzeni z brakiem limitu w budżecie. Linia pomiędzy kiczem a efektem WOW jest cieńka. Aczkolwiek w Las Vegas o to chodzi, by koło zamku niczym z Disney’a stała piramida, a zaraz obok pałac, którego nie powstydziłby się Napoleon. Tuż przy nich zabawne kamieniczki i wielobarwne neony wszystkich marek świata, róża wielka na pięć metrów czy motocykl wyskakujący prosto ze ściany budynku.

Przechadzając się miastem ze spokojem można iść z piwkiem w ręku, a nawet z bardziej wyskokowym napojem. Alkohol i żywność jest tu tania jak na USA. Jest tu również sporo knajp z fast food’em, w których można coś przekąsić za grosze. Zapewne haczyk jest w tym, by ludzie kupowali dużo, a nie drogo i by zostawiali jak najwięcej w niezliczonych kasynach. Kolejnym powodem jest po prostu spora konkurencja.

W jeden wieczór nie sposób obejść wszystkiego, ale są miejsca, których za wszelką cenę nie można pominąć. Należy do nich Venetian Hotel, czyli replika Wenecji zrekonstruowana wewnątrz budynku. Przestronność i zachowany klimat sprawia, że ciężko przejść obojętnie koło takiego cuda. Nawet błękitne niebo zostało starannie dopracowane, by przedstawić obraz miasta zakochanych niczym z marzeń.

Kolejnym punktem jest hotel Bellagio, przy którym można zobaczyć przepiękny pokaz fontanny –  pełny światła, efektów specjalnych i pompatycznej muzyki. Wrocławska fontanna, choć efektowna, jest tylko namiastką przedstawień, które odbywają się tam nawet co godzinę.

Las Vegas to miasto, które żyje nocą. Za dnia pokazuje swoje odmienne oblicze, jednak również urokliwe. Wszystko zdaje się być inne, gdy jest oświetlone blaskiem słońca. Mimo wszystko nadal zachwyca ogromem.

Nieodłącznym elementem wycieczki jest wizyta przy znaku zapraszającym do miasta. Zanim uda się cyknąć fotę trzeba odstać swoje w kolejce, aczkolwiek nie wyobrażam sobie przegapić tej atrakcji.

DSCF3919

Zapoznając się z amerykańską kinematografią można zakładać, że ludzie przyjeżdżają do Las Vegas – pić, grać i przepuszczać pieniądze w kasynie. Okazjonalnie hajtać się w ekspresowej kaplicy, a jeśli starczy czasu to skorzystać z 30-stopniowych upałów. Idąc po ulicy, można o tym zapomnieć, jednak Las Vegas to miasto zbudowane na pustyni. Prócz głośnej muzyki puszczonej wzdłuż ulic całego miasta, która nastraja do zabawy, można usłyszeć również świerszcze. A spostrzegawcze oko zauważy także, że pięknie ostrzyżona i zadbana trawa to nic innego jak tylko plastik.

Las Vegas jest miejscem które warto odwiedzić, raz w życiu. Wrażenia po wizycie mogą być odmienne, aczkolwiek ciężko być obojętnym. Z jednej strony jeśli można zbudować tak wielkie miasto na środku pustyni, to znaczy że można wszystko. 🙂 Z drugiej strony, jest to miasto, którego motorem sukcesu był konsumpcjonizm oraz ludzka potrzeba do braku zakazów i konwenansów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: